24 listopada 2017

Rozdział miesiąca – październik, wyniki ankiety


Dobry wieczór :)

Piszę do Was dzisiejszego dnia po raz drugi (trzeciego już nie będzie). Teraz za to z wynikami ankiety na „Rozdział miesiąca – październik”. Głosowanie zakończyło się 23 listopada godzinami popołudniowymi. Wyniki prezentują się następująco:

Przewagą głosów wygrywa Na wielkim Pustkowiu, Rozdział XI (kudikot). Gratulujemy wygranej! Proszę o przesłanie na e-mail (villemoria@gmail.com) tekstu do publikacji, który ukaże się na Katalogu 30.11.2017r.

Pozdrawiam i powodzenia w kolejnych edycjach oraz zachęcamy gorąco do głosowania :)

Nowe rozdziały

Dzień dobry!
Jeszcze dzisiaj pojawią się wyniki ankiety na „Rozdział miesiąca – październik”.

Dobrego dnia życzę :)

Rozdział 3 
— Zginął jakieś dwadzieścia minut temu — oznajmiła, zerkając z ukosa na bladą brunetkę. - Odcięcie głowy było przyczyną śmierci. Co dziwniejsze nie zauważyłam żadnych innych śladów wskazujących na to, żeby się bronił.
— Jak to? — spytał cicho James, patrząc jak technicy, owijając ciało w czarny worek.
— Może znał mordercę? — Zanim zdążyła coś jeszcze dodać, podszedł do nich jeden z techników, który badał tajemniczy napis na ścianie.
Zored1994
Romans




44. Czasem brak jednej osoby sprawia, że świat zdaje się wyludniony
Anne, obdarzając go ostatnim uśmiechem, ruszyła tam, dokąd pierwotnie zmierzała. Gdyby tylko miała oczy z tyłu głowy albo przynajmniej szklane oko jak Alastor Moody, zauważyłaby odprowadzające ją spojrzenie. Widziałaby też te niespotykane iskierki w zielonych tęczówkach Regulusa, które zgasły tuż po tym, jak zniknęła za drzwiami biblioteki. 
Ew
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Rozdział 4
Naciągnął kaptur na twarz i zdecydowanym krokiem ruszył w stronę stolika za nimi, przy którym siedział tylko jakiś chuderlawy mężczyzna. Nie bacząc na niego, usiadł tyłem do mężczyzn, wystarczająco daleko, by nie wzbudzać podejrzeń i na tyle blisko, by usłyszeć każde ich słowo. Wyobraził sobie, jak paskudnie Darren złoiłby mu skórę za bezpodstawne podsłuchiwanie nieznajomych, w dodatku późnią porą w karczmie, gdzie nie miał żadnych kontaktów. Jego ciekawość pchała go niestety do nierozsądnych czynów.
Vesna Might
Fantastyka / fantasy

17 listopada 2017

Nowe rozdziały

Mari Kim – Twój blog jest ponoć zakończony. Rozdział i tak wstawiłam, jednak chciałabym byś powiedziała czy zmieniać status skoro jednak publikujesz na nim posty. 


Rozdział dziewiąty
„– Przyjechałam od razu, gdy do mnie zadzwonili – powiedziała cicho, zaciskając dłonie na pasku od torebki. – Strasznie się o ciebie martwiłam.
– I dlatego doniosłaś na policję? – wyrzuciłam z siebie beznamiętnym tonem, co nawet mnie zaskoczyło, bo nie sądziłam, że będę w stanie zapanować nad własnymi nerwami. I nie zawiodłam się, bo po chwili syknęłam głośno niezadowolona. – Jak mogłaś? Przecież nawet cię tam nie było! Wiesz jak go będą traktować?
– Blanka... – Moje imię w ustach Dalii zabrzmiało bardziej jak jęk, niż zrozumiałe słowo. Jej szkliste spojrzenie nieustępliwie wbijało się w moją twarz, a ja miałam nieodpartą ochotę zwyczajnie ją uderzyć. Siostra przesunęła się kilka kroków w moją stronę i o tyle samo się odsunęłam. – Daj sobie wytłumaczyć.
– Niby co? – wydusiłam, po czym znów zacisnęłam usta. Z ledwością panowałam nad sobą, co zaczynało mnie przerażać. Nigdy nie czułam czegoś podobnego, a zwłaszcza wobec Dalii. Kochałam ją, do cholery! To ona wciąż o mnie walczyła, nawet wtedy gdy wszyscy spisali mnie na straty, a jednak miłość do niej odeszła gdzieś na dalszy plan, zastąpiona przez chęć zrobienia jej krzywdy.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




43. Banalne słowa i gesty początkiem niebanalnych uczuć
Remus wyglądał strasznie.
Żółte ślepia wpatrywały się w Lissie z agresją, a spod wyszczerzonych groźnie zębów dobiegał warkot. Wilkołak zgarbił się, wysunął pazury i przybrał pozycję do ataku. W głowie dziewczyny pojawiła się tylko jedna myśl: uciekaj! Bez wahania rzuciła się w stronę schodów. Niemalże jęknęła, słysząc huk spowodowany najpewniej wyrwaniem drzwi z zawiasów. Jeżeli Remus by ją dopadł, zabiłby.
[...]
Kto by się spodziewał, że na drodze tej dwójki stanie mały, futerkowy problem?
Ew
FanFiction/  Harry Potter / Czasy Huncwotów




BL tom II - Rozdział 1
Wzięła do ręki jedyny nie schowany nóż, który leżał na blacie i wróciła do drzwi wejściowych. Bała się. Ręka drżała, a oddech przyśpieszył, choć obawiała się, że osoba po drugiej stronie ją słyszy. Powoli podeszła bliżej, delikatnie dotykając palcami zasłonkę od Judasza. Niemal podskoczyła, kiedy znów ktoś prawie uderzył w drzwi. Znacznie głośniej niż poprzednio. Kogo ujrzy? Kogo powinna się spodziewać?
Mari Kim
Fantastyka / Fantasy




1
Vahiren podszedł do biurka. Ujął amulet w palce, obejrzał ze wszystkich stron. Opalowe oczko zagnieżdżone w czymś, co przypominało splecione ze sobą stalowe korzenie, dalej nie chciało nic mu pokazać. Jednak przeczucia były zbyt silne, by mógł je zignorować. Wyrwały go z łóżka mimo późnej pory i nie pozwoliły do niego wrócić już od dłuższego czasu. Znów podszedł do okna, niecierpliwie obserwując zbyt spokojny obraz za oknem.
Przedmiot nagle zapiekł go w dłoń. Vahiren niemal go wypuścił, zaskoczony niespodziewanym bólem. Potem jednak poderwał wzrok i zamarł.
Przez plac przedzierała się jakaś postać. Drobna. Z pewnością kobieta. Vahiren niemal przytulił nos do szyby. Zmrużył oczy, by lepiej się przyjrzeć. Skulona, parła do przodu, choć ewidentnie kulała. Gdy wiatr zdmuchnął z jej głowy kaptur, Vahiren dojrzał krótkie, stalowoszare włosy. Tak jakby… siwe. Albo to wzrok płatał mu figle. 
Zerknął na amulet. Opal świecił jasno, niemal oślepiająco.
Dhaumaire
Fantastyka / Fantasy
© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.